Listopadowe nowości w Netflixie.

Listopadowe nowości w Netflixie. Cras eget sem nec dui volutpat ultrices.

Netflix to internetowa wypożyczalnia, prywatna telewizja pozbawiona reklam, która za miesięczny abonament zapewnia dostęp do wielu produkcji filmowych i seriali. Jakie nowości pojawią się w listopadzie?

Pierwszym filmem, jaki może spodobać się amatorom filmów to „Król wyjęty spod prawa”, film, w którym Chris Pine wcieli się w Roberta Bruca walczącego o wolność w Szkocji i jego drodze do zdobycia tronu. Odpowiedni budżet i interesująca fabuła zapewnią nam na pewno ciekawy i satysfakcjonujący film historyczny. Warto pamiętać, że film oparty jest na prawdziwych wydarzeniach. Czy to nie ciekawa propozycja na jesienny wieczór? Do obejrzenia już dziewiątego listopada!

„Ballada o Busterze Scruggsie” to produkcja braci Coen. Film, który zaczął swoją historię od bycia serialem. Film składa się z sześciu powieści w westernowym klimacie, gdzie każda z nich jest oddzielną historią. Film można zobaczyć już szesnastego listopada.

Szybsza propozycja, bo dostępna już drugiego listopada, to film Orsona Wellesa: „Druga strona wiatru”. Ciekawostką jest fakt, że film został ukończony bez udziału reżysera.

Dziewiątego listopada natomiast będzie można obejrzeć dokument Roberta Zemeckisa, „Medal honoru”. Ta propozycja to ośmio-częściowa antologia, która łączy film ze zdjęciami archiwalnymi. Film przybliży nam ludzi, którzy uzyskali najwyższe oznaczenia wojskowe.

16 listopada zapewni nam nie tylko „Balladę o Busterze Scruggsie” ale pozwoli nam powrócić do znanego świata narkotyków. To właśnie tego dnia premierę będzie mieć pierwszy sezon „Narcos: Meksyk”, który skupi się na pokazaniu początku całej tej wojny narkotykowej. Tutaj właśnie poznamy początek kartelu z Guadalajaru.

Drugiego listopada pojawi się w końcu ostatni, bo szósty już sezon „House of Cards” – skromny ukłon w stronę fanów czekających, aż ten popularny serial pojawi się właśnie na Netflixie. No w samą porę! Czekanie zdecydowanie mogło się dłużyć dla wielu fanów.

W listopadzie odbędzie się również premiera pierwszego polskiego serialu Netflixa: „1983”. Twórcy tego serialu śmiało mówią: „możemy rywalizować z najlepszymi, jak House of Cards czy Narcos”. Oba wspomniane seriale podbiły serca użytkowników Netflixa. „1983” prezentowany jest jako prawdziwie międzynarodowa produkcja. Jak ma wyglądać ten serial? Wbrew domysłom, nie dzieje się on w tak odległej przeszłości, bo zaledwie w 2003 roku. Stawia on jedno z ciekawszych pytań: jak wyglądałoby życie, gdyby żelazna kurtyna nigdy nie opadła? Serial przedstawi nam niedaleką, alternatywną przeszłość i wspomnienia z 1983 roku, który ma odpowiedzieć na pytania, co tak naprawdę się wtedy stało. Serial pojawi się praktycznie na dniach, bo już drugiego listopada. Podpisuję się pod listą osób, które nie mogą się doczekać tej produkcji.

Kojarzycie „Tytanów”? To nowy serial od DC Uniwerse. Będzie dostępny od samego początku listopada, bo już pierwszego dnia przyszłego miesiąca. Serial od kilku tygodni emitowany jest w USA, więc to dobra wiadomość do fanów Uniwersum DC!

W następnym miesiącu oczywiście dalej będą się pojawiać odcinki „Dobrego miejsca”, pojawi się trzeci sezon „Nie ma jak w rodzinie” i druga część fabularnego filmu „Świąteczny Książe”, pojawią się również kontynuacje takich seriali jak „Mali agenci”, „Sick Note”, „Frontier”, „Opiekunowe kucyków”, „Detektywi z domku na drzewie”, „Dynastia”, „Rivendale”, „Black Lightning”.

To będzie doprawdy emocjonujący miesiąc dla użytkowników najpopularniejszej usługi VOD na świecie. Zdaje się, że długie jesiennie wieczory niekoniecznie muszą być nudne.

Komentarze