Ekran dotykowy w przedszkolu - jak mądrze wprowadzić monitor interaktywny
Rodzice często pytają, czy duży ekran w sali przedszkolnej to dobry pomysł, skoro dzieci i tak spędzają dużo czasu przed telefonami i telewizorem. Odpowiedź zależy od tego, jak przedszkole ten sprzęt wykorzysta. Monitor interaktywny może być kolejnym ekranem do oglądania bajek albo narzędziem do wspólnej zabawy, ruchu i nauki.
Ekran dotykowy w przedszkolu - jak mądrze wprowadzić monitor interaktywny
Dotyk zamiast oglądania
Największa różnica między telewizorem a monitorem interaktywnym polega na tym, że dziecko nie siedzi biernie. Podchodzi do ekranu, dotyka, przesuwa, rysuje palcem. W grach edukacyjnych liczy elementy, dopasowuje kształty, rozpoznaje litery i kolory. Ponieważ ekran rozpoznaje wiele punktów dotyku jednocześnie, przy monitorze może pracować kilkoro dzieci naraz. Uczą się wtedy czekać na swoją kolej i współpracować.

Krótko i z celem
Pedagodzy zgodnie podkreślają, że w przedszkolu czas przed ekranem powinien być krótki i zaplanowany. Monitor sprawdza się jako jeden z elementów zajęć: na kilkuminutową grę ruchową, pokazanie zdjęć zwierząt omawianych na zajęciach albo wspólne rysowanie. Potem dzieci wracają do klocków, plasteliny i zabaw na dywanie. Taki rytm pozwala korzystać z technologii bez zastępowania nią tradycyjnych zabaw.
Praktyczne szczegóły, o których łatwo zapomnieć
W przedszkolu liczy się wysokość montażu. Ekran powieszony tak jak w szkole będzie dla trzylatka za wysoko. Dobrym rozwiązaniem jest stojak z regulacją wysokości, który pozwala dopasować monitor do dzieci, a po zajęciach podnieść go do pracy nauczycielki. Ważne jest też matowe, hartowane szkło, które ogranicza odblaski i wytrzymuje codzienny kontakt z małymi rączkami.
Rozmiar nie musi być duży. Dzieci siedzą zwykle blisko ekranu, więc w wielu salach przedszkolnych wystarczy monitor 55 lub 65 cali. Do pracy w małej grupie albo z logopedą sprawdzają się nawet mniejsze ekrany.

Rodzice jako sprzymierzeńcy
Warto pokazać rodzicom, jak monitor jest wykorzystywany w grupie. Krótka prezentacja na zebraniu albo dzień otwarty, podczas którego dzieci same pokazują swoje ulubione zadania, rozwiewa obawy, że przedszkole zamienia się w salę kinową. Rodzice widzą, że ekran służy do ruchu, rozmowy i wspólnego rozwiązywania zagadek, a nie do biernego oglądania. To także dobra okazja, żeby porozmawiać o rozsądnym korzystaniu z ekranów w domu.
Od czego zacząć?
Najlepiej od rozmowy z nauczycielkami o tym, do czego chcą używać sprzętu. Potem warto zobaczyć monitor na żywo i sprawdzić, czy oprogramowanie jest intuicyjne. Doradcy sklepu Multimedia w Edukacji radzą, by przy pierwszym zakupie wybrać model z certyfikatem Google EDLA, bo daje on dostęp do szerokiej bazy aplikacji edukacyjnych dla najmłodszych.
Szczegółowe porównanie rozmiarów, parametrów i kosztów zawiera przewodnik po monitorach interaktywnych przygotowany z myślą o szkołach i przedszkolach. To dobry punkt wyjścia przed rozmową z dostawcą.